poniedziałek, 23 maja 2016

VII KWIDZYŃSKI BIEG PAPIERNIKA



Kwidzyński Bieg Papiernika to impreza, na którą poza biegaczami powinni być zapraszani organizatorzy innych biegów w ramach szkolenia. Nie raz słyszałem rozmowy znajomych o tym biegu, którzy wypowiadali się w samych superlatywach o organizacji imprezy. Szczerze myślałem, że lekko przesadzają. Okazało się jednak, że nie i mogę śmiało dołączyć do osób, które będą wypowiadały się o nim w samych superlatywach. Kwidzyński Bieg Papiernika, był, jest najlepszym biegiem na 10k na jakim byłem. Pomijam fakt braku wpisowego. Do dyspozycji biegaczy jest cały obiekt MOSiR, w tym sala, stadion, natryski, szatnie, itd. Dla rodzin z dziećmi przygotowano moc atrakcji, poza biegiem dla najmłodszych, place zabawa, dmuchańce, skakańce itp. Jednym słowem klimat jarmarkowo – festynowy. Dla tych co zostali do wieczora koncert. Można więc było w Kwidzynie spędzić bardzo sympatycznie cały dzień nawet z niebiegającą rodziną

więcej na: http://runsofun.pl/bieganie/vii-kwidzynski-bieg-papiernika/


poniedziałek, 25 stycznia 2016

PRZYGOTOWANIA DO 2 PZU GDAŃSK MARATON

15 maja 2016 to dzień, kiedy ponownie zrobię sobie, jak wielu biegaczy, 42 km spacer po Gdańsku. Przygotowania właśnie ruszyły. Oby w tym roku wycieczka po 30 km była lepsza.





 

MORSOWANIE - NOWA ATRAKCJA

Pod koniec 2015 roku razem z Markiem postanowiliśmy zacząć morsować. Oczywiście były obawy, że będzie zimno, i generalnie, że się pochorujemy, i że to głupi pomysł. Jak się okazało strach ma wielkie oczy, i wchodzenie zimą do wody jest całkiem przyjemne, przynajmniej dla tych co wchodzą. Obserwatorzy cały czas maja gęsią skórkę ;) Tak też morsujemy do tej pory.

Ostatnio ze względów "bombowych", wyławiano z Martwej Wisły ok. 1 tonową minę z czasów II WŚ, był zakaz kąpieli w Gdańsku i Sopocie w niedzielę, kiedy to "wariaci" tacy jak my wchodzą do wody. Patrole policji i straży miejskiej pilnowały wejść. Musieliśmy więc przenieść imprezę na sobotę po parkrunie. Jak się okazało to był bardzo dobry pomysł. Przyjemny mrozik, ok -10, woda lekko zmrożona ok 0, piękne słoneczko - wymarzona pogoda dla morsów. Jak było zobaczcie 



URODZINOWY PARKRUN

"Jest sobota, jest parkrun" to hasło towarzyszy biegaczom, którzy od czterech lat spotykają się o 9:00 rano w Parku Reagana na 5 km biegu. 23 stycznia było podsumowanie kolejnego sezonu zostały rozdane statuetki na najlepszych zawodników i zawodniczek, wolontariusza i młodzika. Po wspaniałej ceremonii nastąpił start w pięknej zimowej aurze. Taka zima to skarb. 
  
na czele Piotr Pietrzak, który nie oddał prowadzenia 

Z NOWYM ROKIEM ...

Oj dawno nie byłem na blogspocie. Czas to nadrobić. Z nowym rokiem trzeba częściej dodawać coś nowego. 

niedziela, 8 lutego 2015

NIE MA ZŁEJ POGODY DO BIEGANIA



Ostatni tydzień spędziłem na nartach, czyli mniej więcej codziennie 6h w butach ortopedkach, nogi ściśnięte na max :) Udało mi się na szczęście znaleźć czas na 3 przebieżki 8,6 i 10 km. Co i tak było dobrym wynikiem przy nieodśnieżonych chodnikach w górach :)
Na szczęście o 6 rano ruch na ulicy jest mały więc można było asfalcikiem, czasami trzeba było przyśpieszyć przed jakimś ujadającym psiakiem więc były i szybsze odcinki. Sobota to cały dzień w samochodzie, czyli przejazd z gór nad morze do domu. I..., i pytanie, czy w niedzilę dam radę zebrać się na trening "Aktywuj się w maratonie" i czy dam radę przepiec te zaplanowane 20 km.
Biologiczny budzik zadzwonił o 7:00, rzut okiem za okno, słoneczko świeci - idę, najwyżej gdzieś po drodze zdezerteruję ;)

Godzina 9:00 zbiórka na molo w Brzeźnie, pogoda ładna, ale tak wieje, że łeb urywa :)












Kilka znajomych twarzy, ale grupa mniejsza niż na pierwszym treningu. Grupa zaawansowana ruszyła w kierunku mola w Orłowie, a my - średniozaawansowani z Olą ruszyliśmy w kierunku Brzeźna. Po 2 km postój i zestaw ćwiczeń, a następnie 18 km. Tempo bardzo przyjemne, można było spokojnie porozmawiać z współbiegaczami.





Minęliśmy Jelitkowo, wbiegamy do Sopotu, a kurort przywitał nas małą śnieżycą :) Ale przecież nie ma złej pogody dla biegaczy.
I chyba pogoda to zrozumiała ponieważ jak się śnieżyca nagle pojawiła tak i nagle poleciała w siną dal. Może to dzięki naszemu biegającemu wokaliście, który cały czas śpiewał "Wiosna, cieplejszy wieje wiatr ..." :)
Jest i molo, a dalej alejki i tak dobiegliśmy do granic Sopotu nawrót i biegniemy w kierunku Brzeźna. Ku mojemu zdziwieniu, jakoś się specjalnie nie zmęczyłem i bez problemu równym tempem biegłem dalej. Wniosek, jest SUPER :) Jesteśmy ponownie w Gdańsku, Sopot pożegnał nas oczywiście kolejną zamiecią śnieżną :) Mija nas też "ekspresowa" grupa zaawansowana. Biegniemy tak sobie i biegniemy, dyskutujemy o tematach różnych, obserwujemy spacerowiczów, którzy mimo wietrznej pogody wybrali się na spacer. Ale "szalonych" biegaczy na alejkach było o wiele więcej :) Kolejny dowód na to, że nie ma złej pogody na bieganie :)






Dobiegliśmy do mola w Brzeźnie, już myślałem koniec.





A Ola informuje nas, że zostało jeszcze 2,7 km :) Super !!! Biegniemy dalej, nawrotka w okolicy parku, dobiegamy do mola, a Ola ponownie informuje grupę, jeszcze nie, zostało JESZCZE 200 m :)
Zrobione, zaliczone !!!





Na zakończenie treningu jeszcze odpalaliśmy na pych vana.

Generalnie udany początek niedzieli.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

PLAN NA NAJBLIŻSZE 2 TYGODNIE

Plan na okres : 26 01.2015 – 08.02.2015



Grupa ŚREDNIOZAAWANSOWANA cel: ˂4h30’Zalecane prędkości:
BC1 - do 8km/6’30”/km, BC1 - od 10km/6’45”/km
BC2 - do 8km/5’45”/km, BC2 - od 10km/6’00”/km
ZB 4’ - 5’30”/km, ZB 2’ - 5’15”/km


26.01. - 01.02.2015
16 TYDZIEŃ – RAZEM 46km

PN WOLNE

WT BC1 - 8km + SPR15’razem: 8km mBGR (3serie - 20B + 10G + 20R)

SR BC1 - 5km + SPR15’ + rytm 5x100/100 + ZB 4x4’ / 4’ + BC1 - 2km razem: 12km

CZW WOLNE

PT BC1 - 10km + SPR15’razem: 10km mBGR (3serie - 20B + 10G + 20R)

SB WOLNE

ND BC1 - 5km + SPR15’ + rytm 5x100/100 + BC2 - 8km + BC1 - 2km razem: 16km




02.01. - 08.02.2015
15 TYDZIEŃ – RAZEM 50km

PN WOLNE

WT BC1 - 8km + SPR15’razem: 8km mBGR (3serie - 20B + 10G + 20R)

SR BC1 - 5km + SPR15’ + rytm 5x100/100 + ZB 8x2’ / 2’ + BC1 - 2km razem:12km

CZW WOLNE

PT BC1 - 10km + SPR15’razem: 10km mBGR (3serie - 20B + 10G + 20R)

SB WOLNE

ND BC1 - 2km + SPR15’ + BC1 - 18km razem: 20km

BIEGOWY TYDZIEŃ I WISIENKI NA TORCIE

fot. We wtorek krótka przebieżka w okolicach Swissmed'u 5km, w środę płotki u Oli, w czwartek 11 km i 417 m w górę na Nocnym Bieganiu z Wilkami i Czołówkami.

                                                                           fot. Agata Masiulaniec

A na deser weekend. Zaczęło się od urodzinowego parkrun'u z Lupkiem - 5km, a popołudniu kiedy Marek był na ściance trasa Afla - molo w Sopocie, czyli kolejne 13,5 km. W tym samym czasie Olcia z Agnieszką wybiegły 10km do rogatek Sopotu - dziewczyny dają radę !!!
A wisienką na torcie było Aktywuj się w maratonie. Czyli pierwszy trening przygotowawczy do majowego PZU Gdańsk Maraton - kolejne 10 km. 

image
Jak widać trening wysokich lotów ;)                   fot. Agata Masiulaniec

image
                                                                          fot. Agata Masiulaniec

Jednym słowem w zeszłym tygodniu nadrobiłem zaległości z początku stycznia. Tak mi się przynajmniej wydaje bo na tygodniowym liczniku wyszło 43,21 - normalne maraton na raty :)
Ale dzisiaj była jeszcze jedna wisienka na torcie. Pojawiły się wyniki Pomorsko-Kujawskiego Pucharu Dogtrekkingu za 2014. I miejsce w kategorii LONG za 2014 - Paweł Marcinko. Miło ;) 

image
                                                                         fot. Zbigniew Skupiński

sobota, 18 października 2014

W LOCIE

Na treningu funkcjonalnym z Olą mieliśmy z Markiem możliwość polatania.
fot. Agata Masiulaniec


niedziela, 7 września 2014

DOTARLIŚMY, PRZEBIEGLIŚMY, WYGRALIŚMY

Tym razem w Żołędowie, Kujawsko-Pomorskie, kolejne zawody Polskiej Ligi Dogtrekkingu a zarazem Pucharu Kujawsko-Pomorskiego w Dogtrekkingu. Na longu konkurencji żadnej, ale to nie powód do odpuszczania. Do zaliczenia 15 pk. i tak na oko 30 km. Pogoda, letnia, więc nienajlepsza na bieganie, było gorąco. Ale daliśmy radę.


Ciekawy był pkt. 4. Jak już prawie na nim byłem spotykam ekipę fitness, która twierdziła, że jest przy zupełnie innym pkt. W błąd wprowadziły wszystkich tory, których nie było na mapie. Chwilę później spotkałem Kamilę, Kaśkę i Michała, którzy szukali pkt. Następny raz widzieliśmy, tzn słyszeliśmy się przy pkt. 8. Trasę z 8 do 9 pokonałem wspólnie z Agnieszką. 

Lupek rozkręcał się do pierwszej kąpieli w zbiorniku retencyjnym, czyli pierwsze 7-8 km.



 Dalej już było z górki, dodatkowo kolejne jeziorka i zbiorniki tylko poprawiały sytuację. 

W jeziorze Białym nawet ja się zanurzyłem w myśl zasady "Jest dogtrekking, jest kąpiel". 


Na granicy zasięgu przy jeziorze Białym i pkt. 13 miałem chwilę słabości i myślałem o skróceniu trasy o 3 pkt. Ale po kąpieli złapałem wiatr w żagle a głupoty wywiało z głowy :)

Po drodze pomyślałem "Fajnie byłoby wylosować kurtkę" i 15 min. później dostaję sms'a od Zbyszka, że przysłowiowej sierotce udało się trafić. I wróciłem do domu jak Viking ;)

Ok. 30km, 5:17. 

Grzegorz, Zbyszek, dzięki za udaną imprezę.  

sobota, 30 sierpnia 2014

TO BYŁ DOBRY DZIEŃ NA PARKRUN

To był dobry dzień na parkrun. Świadczą o tym chociażby liczby. 202 zawodników, 44 życiówki, 24 debiutantów. A tak osobiście to. Udało się po wielu próbach pokonać 23 min i ostatecznie wpadłem na metę z wynikiem 22:51, teraz do dopiero będzie ciężko. Ola też zrobiła życióweczkę. Zapisana 30:52, ale było szybciej coś ok. 30:20 - ale jak stwierdziła 30:52 będzie łatwiej pokonać ;)
Alicja, dziękujemy za cudowne zdjęcie.  

Tego dnia wszystko sprzyjało. Pogoda, humor, nastawienie, po prostu wszytko było na TAK.

Wspaniałym finiszem popisała się Agnieszka, która też poprawiła swój czas, nokautując na ostatnich metrach innego zawodnika, co najlepiej widać na zdjęciach. BRAWO



I jeszcze takie zdjęcie z parkrun'u BIEGNĘ BOSO - zawsze podziwiam


I film przygotowany przez Agatę Masiulaniec

czwartek, 28 sierpnia 2014

PŁOTKI Z KREATIVSPORT

To wczoraj mieliśmy z Markiem popołudniowy trening. Wybraliśmy się na "płotki" z Kreativsport, które prowadzi Ola. Było rewelacyjnie. Dodatkowo mieliśmy przejażdżkę rowerową Suchanino - Żabianka i Żabianka - Suchanino. Natrzaskaliśmy więc wczoraj kilometrów i kalorii :)
A dzisiaj wieczorem biegam z Akademią Biegania.







środa, 20 sierpnia 2014

ZIELONA ŚCIANA

Już niedługo przyjdzie jesień i będzie kolorowo na tej ścianie.

FONTANNA

Fontanna na placu im. Jana Heweliusza. Dziwna to konstrukcja i nie robi na mnie specjalnego wrażenia, ale mimo wszytko fajnie, że jest.